Warto Wracać??

 Ponoć nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki..

No właśnie, ponoć się nie wchodzi, ale wielu jednak to robi.

I choć to powiedzenie nie odnosi się dokładnie do sportu, to podoba sytuacja nastąpiła właśnie w pierwszej lidze światowych sportów motorowych, w Formule 1.


W kwalifikacji do poprzedniego GP, na Węgrzech, Felipe Massa został dość brutalnie uderzony spreżyną zawieszenia, która urwała sie z bolidu jadącego przed nim Rubbensa Barichello. Massa wylądował na bandzie, potem w szpitalu, w wyścigu oczywiście nie wystartował.


Zagrzmiało od plotek, kto zastąpi Masse podczas GP Europy, w Walencji 23. sierpnia.


Pikanterii sprawie dodaje fakt, że w środe, 29. lipca team Roberta Kubicy - BMW Sauber, ogłosił swoje odejście z F1.

Co prawda dopiero po sezonie 2009, ale w kuluarach juz mówiono, że Robert zastąpi Massę w Ferrari, bo przecież BMW może go wypożyczyć itp. Nastroje polskich kibiców co i raz podsycane przez kolejne doniesieniea prasowe sięgneły zenitu i każdy oczyma wyobraźni widział już Kubicę “całego w czerwieni”. Do tego wszyscy mają w głowie to, że Ferrari ponoć samym Kubicą jest zainteresowane i być może oficjalnie przejdzie tam na 2010 rok..zobaczymy.


Tymczasem, ku wielkiemu zdziwieniu i zawiedzeniu gawiedzi, Ferrari ogłosiło, że poproszony o zastępstwo Massy Schumacher zgodził się pojechać w GP Europy.

I teraz rodzi się pytanie – czy Schumacher, z 40tką na karku da radę dotrzymać tempa kierowcom niemal dwukrotnie młodszym (aktualny mistrz świata ma zaledwie 24 lata). Czy też może Schumi po raz kolejny pokaże kto tu rządzi i do pokaz jak się powinno jeździć bolidem. Pytań jest wiele, tyleż samo spekulacji.

Na pewno nie pomaga fakt, że 7-krotny mistrz świata w F1, juz od 3 lat nie siedział w bolidzie, który przeszedł ostatnio wiele zmian. Z drugiej strony człowiek tak dobrze umiejący jeździć (zajmuje również bardz odobre lokaty w Moto GP) powinien bez porblemu sobie poradzić ze wszystkimi nowościami.


Trzymamy kciuki, bo Schumi na pewno ożywi tę wakacyjną część sezonu. Życzmy mu, aby jego powrót nie wyglądał tak, jak powrót wielkiego Michaela Jordana do NBA po tym jak odszedł w chwale.